CHAOS to my, to Ty i wszystko, co Cię otacza

CHAOS – zespół z Bytomia grający rock opowiada o swojej pasji, planach oraz marzeniach. Zapraszam do czytania. Jak sami o sobie piszą, to grupa zakręconych na punkcie ostrej muzyki dojrzałych facetów. CHAOS to agresywne dźwięki, poruszający serca rytm i teksty dotykające najbardziej mrocznych zakamarków ludzkiej duszy. Muzyka CHAOS-u wciaga, pulsuje i niesie ze sobą potężny ładunek energii.

Sylwia Cegieła: W jakich okolicznościach powstał zespół?

Jimi: Zespół powstał chaotycznie. Pierwszy skład, jaki stworzył się w Chaosie to była 3 ludzi... Jimi – voc, Cichy – git. i Mody – gary..., a potem poszło jak lawina. Dołączył Daro na bas i Kirk na druga gitarę. Pierwsze koncerty, pierwszy singiel.

S.C.: Skład zespołu od początku się zmieniał. Przedstawcie obecnych członków kapeli.


Jimi: To fakt, przez zespół przewinęła się masa ludzi, ale obecny skład to: JIMI – vokal, EDI – gitara, FRUGO – bas, Kuń – Bębny no i ŚWIETLIK – gitara solowa.

S.C.: Jaką muzykę tworzy zespół?

Kuń: Głównie rock, ale nie boimy się i próbujemy również zasięgać inspiracji z innych rodzajów muzyki

Jimi: Gramy to, na co w danej chwili mamy ochotę i to, co czujemy gdzieś w głębi nas samych.

S.C.: Dla kogo przeznaczona jest wasza muzyka?

Frugo: Do tych wszystkich, którzy chcą nas słuchać.

Jimi: Chyba mamy jakiś fanów… (śmiech)

Kuń: Muzyka trafia do ludzi, którym się podoba i którzy chcą jej słuchać. Nie mamy określonego typu odbiorcy.

S.C.: Czy muzyka to jedyne zajęcie członków zespołu?

Jimi: Nie, no co ty. Każdy z nas ma jakąś swoją pracę, rodzinę… Prawda jest taka, że gramy niszowy gatunek muzyki i w tym kraju raczej na zarabianie kasy z grania nie liczymy.

Frugo: Tym bardziej, że robimy to dla własnej przyjemności i radości z tworzenia.

S.C.: Macie za sobą nagrania dwóch singli, a kiedy możemy się spodziewać płyty?

Kuń: Tak, mamy 2 single i cały czas myślimy o płycie jak każdy undergroundowy zespół. Plany, jakie mamy, skupiają się na jesieni bądź zimie, ale co z tego wyjdzie – zobaczymy. Jesteśmy dobrej myśli.

S.C.: Co was inspiruje?

Jimi: Wszystko wkoło. Po prostu życie.

Kuń: Co nas inspiruje? Hmmm… jest wiele rzeczy. Każdy z nas ma swoje własne inspiracje, ale nie są one chyba tak odlegle i różne od siebie, jeśli udaje nam się stworzyć coś wspólnie.

S.C.: Jakbyście mieli wybrać sobie zespół, z którym chcielibyście dzielić scenę, to kto by to był?

Kuń: Odpowiedz na to pytanie nie jest zbyt prosta, dlatego że mimo iż razem tworzymy taką muzykę, każdy z nas ma swoje ulubione zespoły i tu mógłby być mały zgrzyt (śmiech).

Jimi: Konchita Wurst (śmiech).

Frugo: W sumie nie robi nam to różnicy. Staramy się z każdym zespołem dogadywać. Zdarza się ze gramy koncerty z kapelami bluesowymi, a czasem z fest ostrym metalem, takim jak np. GRIM ORANGE DICE.

S.C.: O czym marzycie?

Frugo: Marzenia. Oj... to już jest nasza tajemnica, bo jak powiemy to się nie spełnią, ale na pewno chcielibyśmy nagrać dobrą płytę.

S.C.: Gdzie będzie można posłuchać zespołu?

Kuń: Można nas posłuchać na pewno na koncertach, o których informujemy z wyprzedzeniem na naszym fanpage’u. Może dojdzie też do tego, że będziemy w radiu, ale jeszcze trochę pracy przed nami i oczywiście zapraszamy na naszego fanpage’a – do śledzenie naszych dokonań. Zapraszamy też na koncerty.

S.C.: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Sylwia Cegieła

Publikacja objęta jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie tylko i wyłącznie za zgodą Autorki niniejszego bloga.

1 komentarz:

  1. Sama poznałam ekipę są ostro zakręceni, co do ich muzy jest głośna i chrypka Jimiego wpada w ucho a dźwięki same wypływają ze środka.Więc zapraszam na każdy ich koncert bo każda ich intensywna praca jest pokazana oraz pomysły są zakręcone.

    OdpowiedzUsuń