Matt Iron (zespół Hades): Nie ograniczają nas stylez zespołu
Zespół Hades – powstał w 2014 roku. W swej twórczości nawiązuje do wielu ważnych wydarzeń historycznych. O tych właśnie inspiracjach oraz pasji do muzyki rozmawiam z Matt'em Ironem.
Sylwia Cegieła: Hades – zespół powstały w 2014 roku. Kim są członkowie grupy?
Matt Iron: Założyłem zespół w 2. połowie roku 2014 i do współpracy zwerbowałem mojego najmłodszego brata – Adama – wtedy jeszcze gimnazjalistę grającego na perkusji. Obecnie uczy się w liceum. Na pierwszej próbie pojawił się także Dominik ,,Czarny” Sosiński – gitarzysta i student prawa. Reszta obecnego składu dołączyła rok później. Był to Patryk Makać – uczeń technikum i świetny gitarzysta, z którym współpracowałem już w zespole SteelFire. Bas aktualnie obsługuje znany już ci Irek Murasicki, który – oprócz grania – zajmuje się szeroko pojętą promocją zespołów muzycznych .
S.C.: Fakt, miałam przyjemność go poznać. Powiedz mi, dlaczego akurat nazwaliście się Hades?
M.I.: Hades to mitologiczna ,,Kraina Cienia”. Podziemny świat umarłych. Nazwa ta idealnie pasuje do naszej muzyki i utworów, w których tak często poruszamy się w obrębie tematyki śmierci i cierpienia. Hades jest surowy, ale sprawiedliwy, niesie za sobą nie tylko lęk, ale i nadzieję. Tak jak nasza muzyka… Porusza bardzo depresyjne tematy, lecz zostawia otwartą furtkę do interpretacji. Hades to świat niezmierzonego bogactwa podziemia. Taka ma być nasza muza… Nie ograniczają nas style, czego dowodem jest chociażby ,,Inka” – ostatni utwór na debiutanckiej EP, który zupełnie różni się muzycznie od pozostałych.
S.C.: Opowiedz, proszę, trochę o waszym dorobku artystycznym.
M.I.: W dorobku mamy jak na razie jedno wydawnictwo pt. ,,Kraina Cienia”. To nowość. Premierę miała kilka tygodni temu w sieci, a fizycznie ukaże się jesienią. Ep-ka składa się z 5 utworów i jest bardzo urozmaicona muzycznie. Pojawiają się na niej zarówno dynamiczne utwory, jak i ballady. Album zdobi okładka z wizerunkiem Plutona (który symbolizuje Hades). Pojawiają się także symbole astrologiczne. Osobiście jestem zadowolony z tego materiału i z czystym sumieniem zapraszam do odsłuchu… Nie mniej po głowach chodzi nam już następne wydawnictwo, bo mamy kilka nowych utworów, których wykonywanie bardzo nas cieszy.
S.C.: Jaką muzykę można usłyszeć na waszych koncertach?
M.I.: Dynamiczną i mroczną. Wykonujemy swoje utwory przeplecione z coverami grup, które najbardziej nas inspirowały (Danzig, The Cult, Sisters of Mercy). Hades ma w założeniu łączyć przebojowość i konwencję klasycznego hard rocka z mrocznymi i mistycznymi elementami zaczerpniętymi z rocka gotyckiego czy nawet doom metalu. Czy ta koncepcja przypadnie Wam do gustu? To już sami musicie sprawdzić. Niemniej, wydaję mi się, że na polskim rynku brzmimy dosyć oryginalnie i ciężko wrzucić nas do jednego worka z jakąś grupą innych kapel… Co jest plusem, ale może być też minusem w ewentualnym zdobywaniu targetu.
S.C.: Gdzie szukacie inspiracji do waszych tekstów? O czym piszecie?
M.I.: Teksty to – jak na razie – całkowicie moja działka. Umieszczam w nich swoje przeżycia na przestrzeni ostatnich lat, np. utwór pt. ,,Obezwładnij mnie” odnosi się do lęku przed zaangażowaniem się w nową relację po złych doświadczeniach z kobietami. Utwory pt. ,,Inka” i ,,Gotowy na śmierć” to hołd dla Danuty Siedzikówny i Rotmistrza Pileckiego – bohaterów Polskiego Podziemia Niepodległościowego po II wojnie światowej. Najbardziej osobistym dla mnie tekstem jest jednak ,,O nic więcej nie po proszę”, który opisuje najtragiczniejszy czas w moim życiu, który nastąpił po śmierci mojej Mamy. Nie ukrywam, że inspiracją do powstania tak bezpośredniego utworu były kawałki z wczesnej twórczości zespołu Korn. Bezpośrednie teksty Jonatana Davisa zawsze uderzały prosto w twarz. Chciałem osiągnąć podobny efekt. Oczywiście, każdy może interpretować teksty zespołu po swojemu. Mam nadzieję że udało mi się przemycić w nich pewną uniwersalność i że słuchacz znajdzie coś dla siebie.
S.C.: Czym zajmujecie się poza muzyką?
M.I.: Ja poza muzyką z satysfakcją uczę historii w liceum (stąd teksty poruszające tę tematykę). Uwielbiam także piłkę nożną, wędrówki górskie oraz wszelkiego rodzaju miejsca, gdzie inni nie wejdą itp. Itd. Standardowa romantyczna dusza (śmiech). Adam uczy się w liceum i wolny czas spędza z dziewczyną. Ostatnio non stop (śmiech). Patryk rzeźbi na gitarze „28 godzin na dobę” a ,,Czarny” kocha swoją furę i kocha wozić nią wszelkiej maści atrakcyjne dziewczyny. Życie Irka kręci się więc wokół szeroko pojętej branży muzycznej i pięknych kobiet. Wszyscy są chyba szczęśliwi (śmiech).
S.C.: Gdzie będzie można was usłyszeć w najbliższym czasie?
M.I.: Musimy promować ,,Krainę Cienia”, ale też niemal wszyscy jesteśmy zaangażowani w inne projekty muzyczne, stąd nie gramy tak często, jakbyśmy chcieli. Na pewno jednak zagramy w październiku w Mińsku Mazowieckim ,,Zaduszki Rockowe”. To cykliczna impreza, na której – oprócz swoich utworów – wykonuje się kawałki artystów, którzy zmarli. Hades ma ułatwione zadanie, bo niemal każdy jego występ ma grobowy klimat. Zagramy też na pewno jakąś sztukę w Warszawie i w kilku innych mniejszych miastach. Terminy będą pojawiać się na bieżąco, dlatego zapraszam na nasz fanpage. Lajkujcie i obserwujcie, bo nie znacie dnia ani godziny, kiedy Hades nadejdzie!
S.C.: Jakie macie plany muzyczne na ten rok?
M.I.: Jeszcze w tym roku chcemy wejść do studia i… nagrać płytę! Wiem, ambitny plan, ale jako że koncertowo ja z Patrykiem jesteśmy bardzo mocno zaangażowani w zespół SteelFire to przyjęliśmy założenie, że z Hadesem nadrobimy działalnością studyjną. Także powoli szlifuje się materiał. Być może będzie to LP. Być może EP ale utwory się robią. Oczywiście, mamy świadomość, że 2 wydawnictwa trzeba promować intensywną grą ,,na żywo”. Mogę Wam obiecać, że czas intensywnych koncertów także nadejdzie!
S.C.: Co ci daje muzyka?
M.I.: Muzyka jest nieodłączną częścią mojego życia. Nie wyobrażam sobie życia bez słuchania muzy, zbierania płyt, grania koncertów. Ostatnio nawet Ukochana rzekła mi, żebym dbał o swoje projekty muzyczne, bo jak zrobię coś głupiego i zrezygnuje, to będę musiał za jakiś czas zaczynać od nowa. No i sama widzisz, warto było dać się ,,Obezwładnić” (śmiech)! Niemniej, w moim życiu pojawiła się magiczna ,,3” z przodu i wcale nie ukrywam, że priorytetem jest rodzina i praca. Trochę ta hierarchia wartości się zmienia z biegiem lat.
S.C.: Ostatnie słowo należy do ciebie...
M.I.: A więc: Wklepujcie w wyszukiwarce YouTube ,,Hades – Kraina Cienia EP” i dajcie szansę materiałowi. Jest szczery i prosto z serca. Nie ma tam żadnej udawanej emocji. Może dlatego tak bardzo wierze w te utwory. Jeżeli nawet słyszę słowa krytyki, to staram się je przyjmować z pokorą. Niemniej wiem, że te przekaz musiałem z siebie wyrzucić i zrobiliśmy to z chłopakami najlepiej, jak umieliśmy. Do zobaczenia na koncertach! ROCK ON! STAY DARK!
S.C.: Bardzo dziękuję za interesującą rozmowę. Życzę powodzenia.
Rozmawiała: Sylwia Cegieła
Matt Iron: Założyłem zespół w 2. połowie roku 2014 i do współpracy zwerbowałem mojego najmłodszego brata – Adama – wtedy jeszcze gimnazjalistę grającego na perkusji. Obecnie uczy się w liceum. Na pierwszej próbie pojawił się także Dominik ,,Czarny” Sosiński – gitarzysta i student prawa. Reszta obecnego składu dołączyła rok później. Był to Patryk Makać – uczeń technikum i świetny gitarzysta, z którym współpracowałem już w zespole SteelFire. Bas aktualnie obsługuje znany już ci Irek Murasicki, który – oprócz grania – zajmuje się szeroko pojętą promocją zespołów muzycznych .
S.C.: Fakt, miałam przyjemność go poznać. Powiedz mi, dlaczego akurat nazwaliście się Hades?
M.I.: Hades to mitologiczna ,,Kraina Cienia”. Podziemny świat umarłych. Nazwa ta idealnie pasuje do naszej muzyki i utworów, w których tak często poruszamy się w obrębie tematyki śmierci i cierpienia. Hades jest surowy, ale sprawiedliwy, niesie za sobą nie tylko lęk, ale i nadzieję. Tak jak nasza muzyka… Porusza bardzo depresyjne tematy, lecz zostawia otwartą furtkę do interpretacji. Hades to świat niezmierzonego bogactwa podziemia. Taka ma być nasza muza… Nie ograniczają nas style, czego dowodem jest chociażby ,,Inka” – ostatni utwór na debiutanckiej EP, który zupełnie różni się muzycznie od pozostałych.
S.C.: Opowiedz, proszę, trochę o waszym dorobku artystycznym.
M.I.: W dorobku mamy jak na razie jedno wydawnictwo pt. ,,Kraina Cienia”. To nowość. Premierę miała kilka tygodni temu w sieci, a fizycznie ukaże się jesienią. Ep-ka składa się z 5 utworów i jest bardzo urozmaicona muzycznie. Pojawiają się na niej zarówno dynamiczne utwory, jak i ballady. Album zdobi okładka z wizerunkiem Plutona (który symbolizuje Hades). Pojawiają się także symbole astrologiczne. Osobiście jestem zadowolony z tego materiału i z czystym sumieniem zapraszam do odsłuchu… Nie mniej po głowach chodzi nam już następne wydawnictwo, bo mamy kilka nowych utworów, których wykonywanie bardzo nas cieszy.
S.C.: Jaką muzykę można usłyszeć na waszych koncertach?
M.I.: Dynamiczną i mroczną. Wykonujemy swoje utwory przeplecione z coverami grup, które najbardziej nas inspirowały (Danzig, The Cult, Sisters of Mercy). Hades ma w założeniu łączyć przebojowość i konwencję klasycznego hard rocka z mrocznymi i mistycznymi elementami zaczerpniętymi z rocka gotyckiego czy nawet doom metalu. Czy ta koncepcja przypadnie Wam do gustu? To już sami musicie sprawdzić. Niemniej, wydaję mi się, że na polskim rynku brzmimy dosyć oryginalnie i ciężko wrzucić nas do jednego worka z jakąś grupą innych kapel… Co jest plusem, ale może być też minusem w ewentualnym zdobywaniu targetu.
S.C.: Gdzie szukacie inspiracji do waszych tekstów? O czym piszecie?
M.I.: Teksty to – jak na razie – całkowicie moja działka. Umieszczam w nich swoje przeżycia na przestrzeni ostatnich lat, np. utwór pt. ,,Obezwładnij mnie” odnosi się do lęku przed zaangażowaniem się w nową relację po złych doświadczeniach z kobietami. Utwory pt. ,,Inka” i ,,Gotowy na śmierć” to hołd dla Danuty Siedzikówny i Rotmistrza Pileckiego – bohaterów Polskiego Podziemia Niepodległościowego po II wojnie światowej. Najbardziej osobistym dla mnie tekstem jest jednak ,,O nic więcej nie po proszę”, który opisuje najtragiczniejszy czas w moim życiu, który nastąpił po śmierci mojej Mamy. Nie ukrywam, że inspiracją do powstania tak bezpośredniego utworu były kawałki z wczesnej twórczości zespołu Korn. Bezpośrednie teksty Jonatana Davisa zawsze uderzały prosto w twarz. Chciałem osiągnąć podobny efekt. Oczywiście, każdy może interpretować teksty zespołu po swojemu. Mam nadzieję że udało mi się przemycić w nich pewną uniwersalność i że słuchacz znajdzie coś dla siebie.
S.C.: Czym zajmujecie się poza muzyką?
M.I.: Ja poza muzyką z satysfakcją uczę historii w liceum (stąd teksty poruszające tę tematykę). Uwielbiam także piłkę nożną, wędrówki górskie oraz wszelkiego rodzaju miejsca, gdzie inni nie wejdą itp. Itd. Standardowa romantyczna dusza (śmiech). Adam uczy się w liceum i wolny czas spędza z dziewczyną. Ostatnio non stop (śmiech). Patryk rzeźbi na gitarze „28 godzin na dobę” a ,,Czarny” kocha swoją furę i kocha wozić nią wszelkiej maści atrakcyjne dziewczyny. Życie Irka kręci się więc wokół szeroko pojętej branży muzycznej i pięknych kobiet. Wszyscy są chyba szczęśliwi (śmiech).
S.C.: Gdzie będzie można was usłyszeć w najbliższym czasie?
M.I.: Musimy promować ,,Krainę Cienia”, ale też niemal wszyscy jesteśmy zaangażowani w inne projekty muzyczne, stąd nie gramy tak często, jakbyśmy chcieli. Na pewno jednak zagramy w październiku w Mińsku Mazowieckim ,,Zaduszki Rockowe”. To cykliczna impreza, na której – oprócz swoich utworów – wykonuje się kawałki artystów, którzy zmarli. Hades ma ułatwione zadanie, bo niemal każdy jego występ ma grobowy klimat. Zagramy też na pewno jakąś sztukę w Warszawie i w kilku innych mniejszych miastach. Terminy będą pojawiać się na bieżąco, dlatego zapraszam na nasz fanpage. Lajkujcie i obserwujcie, bo nie znacie dnia ani godziny, kiedy Hades nadejdzie!
S.C.: Jakie macie plany muzyczne na ten rok?
M.I.: Jeszcze w tym roku chcemy wejść do studia i… nagrać płytę! Wiem, ambitny plan, ale jako że koncertowo ja z Patrykiem jesteśmy bardzo mocno zaangażowani w zespół SteelFire to przyjęliśmy założenie, że z Hadesem nadrobimy działalnością studyjną. Także powoli szlifuje się materiał. Być może będzie to LP. Być może EP ale utwory się robią. Oczywiście, mamy świadomość, że 2 wydawnictwa trzeba promować intensywną grą ,,na żywo”. Mogę Wam obiecać, że czas intensywnych koncertów także nadejdzie!
S.C.: Co ci daje muzyka?
M.I.: Muzyka jest nieodłączną częścią mojego życia. Nie wyobrażam sobie życia bez słuchania muzy, zbierania płyt, grania koncertów. Ostatnio nawet Ukochana rzekła mi, żebym dbał o swoje projekty muzyczne, bo jak zrobię coś głupiego i zrezygnuje, to będę musiał za jakiś czas zaczynać od nowa. No i sama widzisz, warto było dać się ,,Obezwładnić” (śmiech)! Niemniej, w moim życiu pojawiła się magiczna ,,3” z przodu i wcale nie ukrywam, że priorytetem jest rodzina i praca. Trochę ta hierarchia wartości się zmienia z biegiem lat.
S.C.: Ostatnie słowo należy do ciebie...
M.I.: A więc: Wklepujcie w wyszukiwarce YouTube ,,Hades – Kraina Cienia EP” i dajcie szansę materiałowi. Jest szczery i prosto z serca. Nie ma tam żadnej udawanej emocji. Może dlatego tak bardzo wierze w te utwory. Jeżeli nawet słyszę słowa krytyki, to staram się je przyjmować z pokorą. Niemniej wiem, że te przekaz musiałem z siebie wyrzucić i zrobiliśmy to z chłopakami najlepiej, jak umieliśmy. Do zobaczenia na koncertach! ROCK ON! STAY DARK!
S.C.: Bardzo dziękuję za interesującą rozmowę. Życzę powodzenia.
Rozmawiała: Sylwia Cegieła
Post Comment
Brak komentarzy